• Wpisów:2093
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 19:55
  • Licznik odwiedzin:227 723 / 3549 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
A w ostatni weekend bawiłem na dzikim wschodzie.

Zapraszam do lektury

https://plus.google.com/photos/100294662839001078188/albums/6074791447261233713?banner=pwa&;authkey=CLK1lY2_5L_EVQ
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Skoro miało się wolne pośrodku długiego weekendu, to można było sobie gdzieś pojechać.

Zdjęcia są koleżanki, ale inspirowane i komentowane przeze mnie.

https://picasaweb.google.com/100294662839001078188/ZwiedzajMazowszeOrDieCzyliRajzaDoPOcka?authkey=Gv1sRgCParsLuw1c_4eg#
 

 
  • awatar jacek23151: W 1,5 dnia nie da się wszystkiego. A w Olsztynie w 2h jak najbardziej
  • awatar krytycznymokiem: coś słaby ten Twój Berlin ;)
  • awatar Osóbka: Dwie godziny na Olsztyn to grzech! Znam Olsztyn dobrze, bo moja sis tam mieszka (na niezabytkowych Jarotach) ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dawno temu obserwowały tego blogasia jakieś Pyry, więc może kogoś zainteresi, jak wygląda Poznań oczami przewodnika warszawskiego

https://picasaweb.google.com/100294662839001078188/PoznanWartPoznania?authkey=Gv1sRgCOGNnJroh76P4wE
  • awatar GuyMontag: Aby zobaczyć komentarz trzeba każde zdjęcie kliknąć. Przeglądając na komórce, po prostu nie klikałem. Dzięki podpowiedzi już w domu zauważyłem, że komentarz jest.
  • awatar jacek23151: @GuyMontag: jak to bez komentarza?
  • awatar GuyMontag: Prawie na samym końcu, ale uchwyciłeś "Biedronkę" Arena :) Szkoda, że te zdjęcia bez komentarza.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Chyba już każdy wie, że odwiedziłem Węgrów. Ale jak ktoś jeszcze nie widział zdjęć, to oto.

Polecam - fajne miasteczko, zwłaszcza jak na takie małe

https://picasaweb.google.com/100294662839001078188/WycieczkaNaWegry?authkey=Gv1sRgCJbN07G-6L3qBQ
  • awatar Nauczycielka na wakacjach: Ależ to Ty masz największą spinę. Luz.
  • awatar jacek23151: Ale najbardziej fascynuje mnie to ze czepnelyscie się słówka - wyjaśniłem skąd jego użycie - wiem że trochę osób stąd śledzi choćby mój fanpage na facebooku gdzie też pokazywalem te zdjęcia - a tu nadal gadka nie wiadomo czemu ze spina
  • awatar pushthebutton: tak, tak - tu nie ma cackania się i głaskania po głowie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
Elo elo pięć dwa zero!

Pojechałem se do Dzierżoniowa na Mistrzostwa Polski Kibiców Sportowych, zająłem w finale 15. miejsce i przy okazji porobiłem zdjęcia.

Macie zatem i indżojcie

https://picasaweb.google.com/100294662839001078188/Rychbach?authkey=Gv1sRgCMfW9PbCi77gyAE
  • awatar Persephone: @jacek23151: To akurat prawda. Tylko że rzeki są w Łodzi jeszcze rzeczkami i rzadko je widać.
  • awatar Wanilliowa: znam te okolice ;)
  • awatar jacek23151: Ale! W Łodzi jest chyba kilkanaście rzek! ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Budzić sie! Wiosna!!!!!111jedenjeden
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
A to ci coming out!

Ktoś mnie jeszcze pamięta?
  • awatar krytykantka2: oooo, cześć! dawno Cię nie było, miło Cię widzieć. :)
  • awatar muu.: ha! wiedziałam, że coś jeszcze naskrobiesz. Łelkam bak :)
  • awatar smarkula: O jaciejacie, jaki fajny duch :!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Na ostatnie interesująco piszące osoby w tym grajdole padł strach wywołany tym, że wpisy dla znajomych są jakoby w wyniku jakiegoś błędu dostępne dla wszystkich jakoś w nocy.

Brzmi mi to trochę jak opowieść o czarnej wołdze, ale ważniejszy jest efekt, a efekt jest taki, że większość sensownych osób się stąd zwija.

Zwijam się zatem i ja. Tym razem już definitywnie. Po co ciągnąć agonię.

Fajne to były cztery lata z hakiem, poznało się sporo bardzo ciekawych ludzi, ba, nawet zaryzykuję stwierdzenie, że bez założenia blogaska moje życie poza internetem byłoby pewnie sporo inne.

Ci, z którymi chcę utrzymywać kontakt, nie powinni być zasmuceni, bo mają moje inne dane kontaktowe, ci, którzy chcieliby czasem poczytać o głupotach albo o jakichś rzeczach ambitniejszych, zaproszeni są na priv w celu udzielenia dalszych wskazówek

Innymi słowy, fajnie było, ale się skończyło. A za wspólne cztery i pół roku dziękuję wszystkim, a w szczególności (w kolejności chronologicznej) państwu: sourcandy, wredotce aka brzytwie, Nauczycielce na wakacjach, ObiektywNIEJ, dzerterowi, Ciri, Gaoth, Dejotce, kochanicy, Jakubie!, zgrozie, Elfickiej Inkwizycji i kilku innym osobom, o których zapomniałem.
  • awatar Wirtualny Świat - Twoje drugie życie: Wirtualny Świat - Twoje drugie życie: *Zapraszam wszystkich do świetnej zabawy w Wirtualny Świat* http://www.republikaws.pl/index.php?fileClick=28&ref=Yoana Ideą Wirtualny-Świat.com jest stworzenie środowiska przypominającego rzeczywisty świat. Chcielibyśmy dać możliwość użytkownikowi sprawdzenia się w wirtualnych warunkach, a później przeniesienia nabytych umiejętności do świata realnego. V-państwo obejmuje swym zakresem wiele dziedzin życia (m.in. ekonomię, biznes, militaria, zarządzanie firmą, rodzinę, przyjaciół). V-państwo jest stale rozbudowywana i nowe funkcjonalności mają przybliżać środowisko v-państwa do świata realnego. *W grze jesteś kobietą lub mężczyzną* (możesz bawić się w dowolne ubieranie i projektowanie ciuszków dla swoich manekinów) *Zabawę możesz zacząć jako dorosły lub dziecko* *Możesz chodzić do szkoły, pracować, grać na giełdzie, pracować w sądzie, mieć swoje firmy a także wyjść za mąż/ożenić się i mieć dzieci* *i możesz pisać blogi...*
  • awatar myBaby: pa Jacku |:|)
  • awatar Gaoth: Dziękuję, Jacku! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
A jak mnie nie było, to byłem aż pod Bolesławcem. A tam jest taka mała wioska pod tytułem Włodzice Wielkie, w której są trzy ciekawe zabytki. A dwa z nich nawet sfotografowałem.

https://picasaweb.google.com/100294662839001078188/WOdziceWielkie?authkey=Gv1sRgCN3ErZ-H_r60sAE

Indżoj!
  • awatar Obiektyw-NIEJ: @jacek23151: Nie no domyślam się, że nie wybiegałeś prze szereg dzieci w albach. Po prostu tyle tych zdjęć, że sobie wyobraziłam taki obraz ;)
  • awatar Maruszka: @Obiektyw-NIEJ: a przy komunii to niby nie robi się zdjęć? rodzice, profesjonalni fotografowie, wujkowi, wszyscy chca uwiecznic Jasia w albie...
  • awatar jacek23151: @Obiektyw-NIEJ: zdjęcia były robione przed/po mszy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Nawet tu przez trzy dni nie wszedłem

Chyba znak, że coś się rzeczywiście kończy
  • awatar Obiektyw-NIEJ: Może znak, że nie masz czasu? Mnie się zdarza nie wchodzić tu przez tydzień albo dwa. Bo nie mam czasu lub weny akurat.
  • awatar krytykantka2: albo po prostu nudzi. to normalne, nic nie jest tak samo wciągające cały czas. :)
  • awatar zgroza: Ej
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zdjęcie, które zamieścił Dezerter skłoniło mnie do przemyśleń.

Po kiego grzyba rodzice zapuszczają swoim męskim potomkom w wieku do 3-4 lat włosy? Według mnie to w ogóle nie jest ładne, wręcz odwrotnie. Żeby słyszeć "Ojej, jaki cherubinek, jaka laleczka, jakie piękne loki, jaki śliczniusi, tiu tiu tiu"?

Rozumiem, że de gustibus i tak dalej. I rozumiem, że jak gówniarz ma lat 10 czy 13 i chce sobie zapuścić, to niech zapuszcza, swojemu bez problemu pozwolę, ale jednak robienie z takiego małego chłopca pseudorokokowego* aniołka to jednak nie. Nie, nie.


* po zbadaniu sprawy stwierdzam, że oryginalne rokokowe owszem miały loki ale raczej nigdy długie pióra.
  • awatar roisin: I do cholery, pełno w sieciowkach niedrogich, prostych "kopii wersji męskiej" ubrań....nie trzeba kombinować z niszowymi markami.Więc dlaczego tak ciężko ubrać młodzież?
  • awatar roisin: Kajanna mnie tu zwabila (zalinkowalam wypowiedź Anji Rubik nt fryzur polskich facetów). Zgadzam się, że dzieciaki płci męskiej w kwestii stylu są traktowane po macoszemu w ttm kraju(maszynka ciachniete włosy = wygoda bo jednak te poldlugie nie rosną sobie tak jak chcą, są podcinane czy stylizowane:)). Będę zlosliwa i pojadę stereotypem - inni światopoglądowo i wizualnie rodzice "zapuszczaja"synom włosy czg wymyślają hipsterskie fryzury a inni obcinaja co miesiąc maszynka. I kurde nie wiem.dlaczego tych pierwszych spotykam na zajęciach, spotkaniach, warsztatach a tych drugich tylko w piaskownicy, sklepie? Nie bijcie, proszę.
  • awatar tiruriru: Wszystko zależy od tego co podoba się rodzicom. Czasami dzieci panicznie boją się strzyżenia - więc długie włosy mogą być wynikiem pójścia na łatwiznę ;)) Mnie się wydaje, że w krótkich włosach dzieciom jest wygodniej. Mogą nie zdawać sobie z tego sprawy, lub nie mieć porównania ;) ale łatwiej się wyszaleć, gdy ma się mniej na głowie ;) (to tak z doświadczenia dziewczynki z bujną czupryną i obserwacji chłopców w szale zabawy)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (26) ›
 

 
ale jest to najwybitniejszy album w historii muzyki rockowej. Żadne tam Nirwany ani inne Ajron Mejdeny. A Night At The Opera rządzi!


I wcale nie ze względu na Bohemian Rhapsody, które najbardziej lubię w tym wykonaniu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jak to pierwszy raz zobaczyłem, to moje myśli były bardzo niecenzuralne.

Jak to zobaczyłem drugi raz to pomyślałem sobie niczym Wiech: gdzie ja przyjechałem, do Mrozów, Mord czy Parzęczewa, bo na Warszawę to to nie wygląda?

Jak patrzę na to po raz enty to tak sobie myślę, że może w wielu aspektach Warszawa jest europejskim miastem, ale pod względem reklamy w przestrzeni publicznej to przypomina Bangladesz.

Jak można pozwolić (Zarząd Dróg Miejskich? zarządca tego czarnego czegoś zwanego VitkACem?) żeby taki syf stanął przy głównej ulicy miasta i je szpecił? Czy to jest lunapark w Radomiu czy stolica kraju???

A żeby to ktoś spalił. Podobnie jak tęczę-sręczę na Placu Zbawiciela. I LED-owe migające ekrany przy Rondzie Dmowskiego.
  • awatar Drunk: Nienawidzę reklam. Staram się omijać szerokim łukiem takie mocne słowa, ale reklam (banerów, szyldów, plakatów, instalacji) w Warszawie szczerze nienawidzę. Naćkane tego syfu wszędzie. Modlę się o takie prawo (rozporządzenie, czy inny dekret), które nakładałoby na wieszającego reklamę na ścianie jakiegokolwiek budynku bardzo wysoką karę na rzecz konserwacji zabytków chociażby. To nie jest wieś, bo na wsiach takiego syfu nie uświadczysz, jak w stolYcy. Szczególnie zawadza mi wygląd wylotówek. Koszmar! A wspomniana tęcza wywołuje dreszcze nawet najdrobniejszych komórek organizmu.
  • awatar RAF.: hm.. no mi to nie przeszkadza w sumie, a zawsze jak przechodzę (całe 3 razy) to zawsze sobie ludzie robią przy tym kuferku zdjęcia :D więc na pewno promocja sklepu jest, a co z tego ma miasto - ciekawe.
  • awatar Maruszka: LV to marka, ktora mozna opisać 1 słowem: ostentacja.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Zabrzmię jak zwykle jak malkontent, ale zaiste, kiedyś tego nie było. Czy rzeczywiście już się w szkole nie czyta książek, żeby - lekką ręką - połowa populacji nie umiała zapamiętać, że NAPRAWDĘ piszemy razem, a NA PEWNO oddzielnie? To już nie tylko niedouczone gimbusy tak piszą, ale również osoby zdobywające wyższe wykształcenie czy też nawet te, które je mają.

Jak gdzieś widzę "NA PRAWDĘ" albo "NAPEWNO" to przestaję to czytać.
  • awatar cornflakemum: http://pudelekx.pl/koszulka-dla-dyslektykow-5399
  • awatar Nauczycielka na wakacjach: @Elficka Inkwizycja: Ja bynajmniej też jednego widziałam :P
  • awatar Obiektyw-NIEJ: Mnie tez to denerwuje, podobnie jak wszędobylskie 'półtorej roku', 'bynajmniej' czy 'dwutysięczny trzynasty rok'. Ale myślę, że pewne błędy w pisowni, szczególnie u ludzi starszych niż gimna, mogą być spowodowane tym, że przeszli oni przez kilka już reform językowych. Moja mama, która na co dzień dużo pisze, mówi, że myli się jej, czy teraz jest np. 'zwolna' czy 'z wolna', bo przez lata różne formy były poprawne. A ja mam problem z używaniem "nie" przyklejonym do przymiotnika w każdym przypadku. Jakoś "nieszczekający" pies wygląda mi dziwnie...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Jakby ktoś z pingerowych czytelników z Warszawy i okolic miał półtorej wolnej godzinki jutro od 110 to zapraszam serdecznie

https://www.facebook.com/events/467908203289231/

Dla niesfejsbukowanych:

Spotykamy się o godzinie 110 pod pomnikiem Partyzanta GL u zbiegu Smolnej i Nowego Światu. Pójdziemy zobaczyć:

- co wspólnego ma partyzant GL z Domem Partii i z mauzoleum von Hindenburga,
- czemu balkon budynku KC jest z tyłu budynku, a nie z przodu,
- co robi de Gaulle na Rondzie de Gaulle'a
- co projektował Józef Pius Dziekoński w aptece,
- gdzie zachowały się jedyne w Warszawie oryginalne dachy beczkowe,
- gdzie Boy spotykał się z Krzywicką,
- skąd Bohdan Łazuka ruszał w trasę po torach tramwajowych,
- dlaczego były aż trzy Smolne,
- w którym miejscu samobójcy utwierdzali się w swojej decyzji co do odebrania sobie życia,
- skąd wzięła się nazywa ulicy Foksal,
- gdzie przed wojną zabito ministra, a gdzie robiła sobie imprezy wierchuszka MSZ,
- o kogo troszczy się alegoria Polonii,
- gdzie Staff z Tuwimem oddawali się kontemplacji elementów damskiej garderoby,
- gdzie była kawiarnia Italia i co po niej zostało,
- który hotel przy Chmielnej miał całkiem niezłą reputację, bo mało w nim popełniano samobójstw,
- gdzie stoi najbardziej ukryty z warszawskich pałaców,
- gdzie zachował się przedwojenny domofon,
- ile metrów mają neonowe rurki z globusa na szczycie dawnej siedziby "Orbisu"
- skąd pożar "Smyka" obserwował Neron,
- jak komunikowali się powstańcy pomiędzy dwiema częściami Śródmieścia,
- gdzie pochowano Antka Rozpylacza,
- co zostało z gmachu cenzury przy Mysiej.
  • awatar jacek23151: @magda81: zapraszam kiedyś :)
  • awatar magda81: Fajne te Twoje warszawskie spacery. Lubię takie akcje, szkoda że w Poznaniu ich tak mało bo jest tyle miejsc z ciekawą historią.
  • awatar Edelweiss: @jacek23151: Nie wstanę. Mowy nie ma. :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
To wczoraj udało mi się wyrwać na północną Lubelszczyznę. Urodziło się z tego trochę zdjęć. Ja wam je rzucę, a Wy indżojcie!

https://picasaweb.google.com/100294662839001078188/UkowLubartow5052013?authkey=Gv1sRgCOHol_at8cC67gE
  • awatar Obiektyw-NIEJ: No to wreszcie obejrzałam, więc pokomciam :) - festiwal aniołków na ścianie kościoła z obrazem Matki Boskiej rozwala na łopatki. Bili jakiś rekord, ile na zmieści na tej powierzchni? :) - nazwy niektórych miejscowości rządzą - baroczek ładny :) - dlaczego 'poviat' nie 'county'. Otóż Unia sobie wymyśliła unifikację nazw. W związku z tym formą obowiązującą jest właśnie 'poviat' 'voivoidship' czy 'the gmina', mimo że nikt nie ma pojęcia co to znaczy po angielsku. Niektórzy polscy tłumacze i tak tłumaczą sensownie, czyli po swojemu (region, county, province itp.), ale oficjalnie powinno być tak jak na tablicy :/ - anioł z nagrobka jest niesamowity! Prosty i wymowny. - po lekturze poczułam, że głodna'm :P W ogóle wyprawa bardzo inspirująca, materiał ciekawy. Niektóre zdjęcia wyszły Ci artystycznie, słowo daję. No i to oko i opisy, za które Cię uwielbiam (między innymi ;) ) Super, proszę o więcej!! :)
  • awatar zgroza: @jacek23151: zarówno PR, jak i PLK w lubelskiem mają opinię najlepszych w Polsce. Już w przyszłym roku mają powstać dwa nowe przystanki w Lubartowie, cenowo są nastawieni na walkę - jestem pełen optymizmu.
  • awatar jacek23151: @zgroza: to prawda, w 2014 mają oddać odcinek do Parczewa. Tylko wobec totalnej inwazji busów, które urągając godności białego człowieka prują co 15 minut nawet w niedzielę, pociąg nie wiem czy się utrzyma. Chociaż ten Lubartów o 17:58 miał komplet.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
śniłby się Wam Bogusław Mec...


śpiewający "Jej portret"...


nad swoim grobem...


... to byłby to już powód do niepokoju?

Jedyne co, to że we śnie grób był z lastryko
  • awatar Maruszka: To pewnie oznacza, że za dużo łazisz po cmentarzach i grzebiesz w muzycznych starociach ;)
  • awatar Dejotka: @jacek23151: serio on nie ma pomnika??
  • awatar jacek23151: że naprawdę jaki jestem nie wie nikt? ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Nauczycielka na wakacjach zadała mi pytanie powyższej treści. I jak się tak zastanowić to w sumie cholera wie

Mentalność mamy trochę taką samą (w końcu Słowianie) ale na tyle inną, że jednak czuję się tam jak mimo wszystko w obcym kraju.

No chociażby kwestia gościnności. Oni są bardzo gościnni, jak się tam przyjdzie do kogoś to och i ach, jakby sto lat znali, u nas z rezerwą. Właśnie są bardziej wylewni na pierwszy rzut oka w kontaktach, chociaż do końca nie rozgryzłem jeszcze czy to jest takie do końca szczere. No ale gościnność nas łączy na pewno.

Czy coś jeszcze? Mamy na pewno coś takiego co ja nazywam niepokornym duchem, takim "nie bo nie". Wszystkie te zagrywki typu "przejdę na czerwonym jak nikt nie widzi" i tak dalej.

Podobnie imprezujemy, chociaż w sumie to oni imprezują więcej niż my, za to my myślimy bardziej przyszłościowo, oni żyją z dnia na dzień. Niby to dlatego, że są biedniejsi, ale jednak mimo wszystko gdyby wszystkiego nie przejadali, to może by byli bogatsi Za to w ogóle nie podróżują, boją się, nawet jak mają kasę.

Za to łączy nas chyba dość duży stopień dumy narodowej, przy czym u nich przybiera to jeszcze bardziej kibolskie formy. Tu w ogóle jestem bardzo rozczarowany, że u nas to idzie w tym kierunku

Aaaa. I oni nie umieją pić wódki. Takimi małymi łyczkami to sączą zamiast walnąć kielona. Ale są za to bardziej chyba od nas pogodni i mniej narzekający.

O, tak chyba tyle mnie się przypomniało.
  • awatar jacek23151: @Nauczycielka na wakacjach: no właśnie na początku wydaje mi się, że z rezerwą :)
  • awatar Nauczycielka na wakacjach: Dzięki :) Ciekawe to. Chociaż chyba nie zgodzę się z tym, że Polacy, gdy się do nich przyjdzie, to gościa traktują z rezerwą. No ale może masz inne spostrzeżenia :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Pada za oknem, więc trzeba jechać w daleką podróż. Na przykład do Republiki Komi, gdzie mają takie fantastyczne tańce ludowe z grabiami i widłami.


Można też pojechać do Udmurcji. Tam mają nawet udmurcki pop - Siostry Czuszjałowy śpiewają o tym jakie piękne jest życie. Po udmurcku. A do tego można sobie pooglądać ich stolicę - Iżewsk.


Inną stolicę - Joszkar-Ołę, republiki Mari Eł, można sobie obejrzeć tu Piosenka jest po maryjsku, który jest nieco spokrewniony z węgierskim, co nawet słychać
  • awatar jacek23151: To nie Giena, ale rzeczywiście, jakiś krokodyl :) Swoją drogą podobno Iżewsk jest miastem z największym w Rosji współczynnikiem samobójstw:)
  • awatar Alojzy Pupka: Komiacki folklor tak dość standardowo indoeuropejsko brzmi, a wykonanie typowo akademiowe, natomiast śliczne mają stroje. No i te grabie... poezja. Udmurcja zdecydowanie ciekawsza. Mimo że bit strasznie kiczowaty, to jednak utwór współczesny, żywy, a nie wskrzeszany na siłę. Z czegoś takiego można próbować wnioskować o mentalności odbiorców, podczas gdy folklor może się tylko podobać albo nie. Btw, czy ja dobrze widzę że w Iżewsku mają (poza blokami, pięknymi cerkwiami i typowo średnioazjatyckąٰ¹nową zabudową) żeliwnego Krokodyla Gienę na ławce? :D Tradycyjna piosenka z Mari-Eł taka nijaka. Rób więcej podróży palcem po globusie i uchem po jutubie, uwielbiam takie rzeczy :D W ramach podziękowania kurdyjski quasi-turbofolk: http://www.youtube.com/watch?v=6-vKWRGTrAE ____________ 1 ― Tak, wiem że teoretycznie to jeszcze Europa.
  • awatar jacek23151: @sraczka: daleko mi do tego.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
No kurde. Jeden z niewielu przykładów zachowanego perfectum w polszczyźnie w jednej z najstarszych jeszcze czynnych pieśni wielkanocnych jest rugowany, do tego, przez zupełnie nielogiczną i niepoprawną formę!

Tam powinno być "Chrystus ZMARTWYCHWSTAŁ JEST", czyli czas perfectum, tworzony w polszczyźnie na zasadzie "imiesłów <<elowy>> plus czasownik pomocniczy <<być>> (w odmianie: jeśm, jeś, jest, jeśmy, jeście, są)". Potem formy czasownika posiłkowego uległy ściągnięciu i stworzyły obecne końcówki czasu przeszłego -em, -eś itd. Tak się mówi do tej pory po serbsku, po czesku (choć tam w 3 os. l.p. nie ma dodatkowego słówka), po bułgarsku.

A co miałoby znaczyć "zmartwychwstan jest"? Strona bierna? Że Chrystusa ktoś zmartwychwstał? To nawet bluźnierstwo w myśl dogmatów

W Graduale Płockim z XIV w. jest tak:

Krystus z martwych wstał je(st),
Ludu przykład dał je(st),
Eże nam z martwych wstaci,
Z Bogiem krolewaci.
Kyrie eleison.
  • awatar Alojzy Pupka: Straszna jest tendencja do upraszczania na siłę i uwspółcześniania języka w tekstach pieśni kościelnych. Nawet jeśli taki niefortunny zabieg nie zmienia treści i sensu tak drastycznie jak tu, to jest to jednak rozmienianie pięknych zabytków polszczyzny na drobne. Dlaczego na cały wypełniony ludźmi kościół ja jeden śpiewam po staremu, na przekór slajdom, że „grób ten próżny został”? Przecież to nie jest jakiś straszny staroć, mamy próżnię, pojemniki próżniowe, opróżnienie, ba, nawet wypróżnienie − czy naprawdę współczesny katolik nie zrozumie jak nie będzie miał „pustego”?
  • awatar Obiektyw-NIEJ: @jacek23151: Dzięki :)
  • awatar jacek23151: Perfectum wyszło z użycia jakieś 6 wieków temu, więc nikt nie wiedział co to takiego, zatem zmienili na coś co brzmiało bardziej znajomo, czyli stronę bierną, nie patrząc na to, że to nielogiczne:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Niestety z przykrością stwierdzam, że do symbolicznych obchodów rocznicy powstania w getcie niektórzy jeszcze nie dorośli, a proboszczowie w dużej mierze zachowali się bardzo podobnie jak w czasie II wojny, olewając prośbę arcybiskupa i nie dzwoniąc (w okolicy UW dzwoniły tylko Wizytki).

Nie trzeba być filosemitą, żeby uznać, że zryw w swoim bezsensie miał głęboki sens, bo ci ludzie, często zupełnie zasymilowani z Polską, walczyli o swoją godność, zmagając się z wieloma dylematami. I może rzeczywiście można się zastanawiać czy aż takie nagłaśnianie tej rocznicy jest zasadne, ale niektórzy mogli się wysilić, żeby tym symbolicznym gestem minuty ciszy/zatrzymania/syreną uczcić walkę i śmierć tych ludzi, jak również śmierć sporego kawałka miasta, który zmienił się bezpowrotnie.

Tym bardziej, że o 1 sierpnia, który moim zdaniem miał tyle samo plusów co minusów, wszyscy w stolicy pamiętają, nawet słoje z Ciechanowa.
  • awatar Alojzy Pupka: 19 kwietnia, 1 sierpnia − z perspektywy upamiętnienia to powinno być to samo, bo (w większości) nie honorujemy dowódców i pomysłodawców, których można oceniać przez pryzmat plusów, minusów, sytuacji strategicznej, odpowiedzialności etc., tylko walczących. A że mniej pamiętamy o kwietniu niż o sierpniu, to nic dziwnego, skoro dla większości z naszych przodków to jednak nie było „ich” powstanie, polskie powstanie, mimo że w polskim mieście. No i kwestia skali też dochodzi. Dlatego mnie to kompletnie nie dziwi, uważam tylko że więcej można by i trzeba na poziomie edukacji robić, żeby ludzie wiedzieli w ogóle o co chodziło.
  • awatar *Shiva*: Masz bardzo dużo racji Jacku.Ludzka znieczulica jest naprawdę okropna.Przecież oni byli Polakami i nie potrafię zrozumieć jak fakt ten można negować.
  • awatar Obiektyw-NIEJ: W Gdańsku wyły syreny, o 10, przez 3 minuty. Wiecie, co mnie uderzyło? Warto zwrócić uwagę, co robimy w czasie, gdy zabrzmi jej dźwięk. I porównać z tym, co ma upamiętnić. Mnie uderzył kontrast: 70 lat temu ludzie rozpaczliwie walczyli o swoją godność. A ja dziś prowadzę dyskusję o wyższości smartfona nad mp3, siedząc w bezpiecznej sali, ogrzewana wiosennym słońcem. Takie chwilowe "wytrząśnięcie" z teraźniejszości, którą traktujemy jako pewnik, jest bardzo potrzebne :) @Jakubie!: Przykre :0
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
- To niesamowite, węgiel? A skąd pan bierze węgiel?
- Zasadniczo... z Węgorzewskiej...
- To imponujące... a nie boi się pan tak węgiel wozić?
- Strach jest... No ale zasadniczo się zawsze staramy, żeby mieć kwit.

Długo się czaiłem, ale tadam, dziś zawiało mnie na Węgorzewską, niewielką ulicę między kościołem pw. św. Franciszka z Asyżu (w którego przykościelnym przedszkolu połowę stanu grupy trzylatków stanowią dzieci żółte a skośnookie) a Słowiczą, równoległą do Hynka zaraz koło Alei Krakowskiej.

Nie wiem, czy za czasów Stacha Palucha można by było stamtąd wziąć węgiel, teraz raczej nie. Za to jest tam warsztat samochodowy, więc można auto nareperować. No i może na lewo załatwić trochę węgla
  • awatar Obiektyw-NIEJ: O jaa... Dziki zachód in the middle od nowhere, czad!! :D
  • awatar Gość: Chłop to jednak ciemny jest.
  • awatar jacek23151: @dezerter: ja też ją zawsze chciałem zobaczyć i dziś w końcu zobaczyłem :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Dziś odwiedziłem tor kolarski RKS Orzeł przy Podskarbińskiej, który powstał na początku lat 70. naprzeciwko stadionu lekkoatletycznego, który jest redivivus i odbywają się na nim całkiem silnie obsadzone mityngi. Zaprojektował go Janusz Kalbarczyk i na chwilę ówczesną, obok torów w Szczecinie i Żyrardowie, był to najnowocześniejszy tor w Polsce.

Nie posłużyło mu przede wszystkim przeniesienie najważniejszych zawodów w tym sporcie, tj MŚ i Igrzysk Olimpijskich na drewniane zadaszone tory. Mimo że w latach 80. nasi kolarze torowi jeszcze tu trenowali, to już w 1995 tor wyłączono z eksploatacji, a teraz popada w ruinę i zapomnienie, stając się, sądząc po otaczających go artefaktach, miejscem spotkań żuli i wysypiskiem śmieci.



  • awatar jacek23151: @Alojzy Pupka: da się spokojnie przez dziurę w płocie, czasem trzeba ponegocjować pewnie z grochowskimi menelami ;)
  • awatar Alojzy Pupka: Od dawna się wybieram. Da się swobodnie wejść, czy trzeba z jakimiś cieciami grać w ciuciubabkę?
  • awatar Obiektyw-NIEJ: Super! A który to obiekt! Jak patrzę na mapę Google, widzę dwa, to ten po lewej? Mniam eksploracja :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
W gmachu Wydziału Geografii UW stoi sobie niemiecki globus. O taki:


Jest trochę nadżarty zębem czasu, a i wandale (albo i nie wandale, jak później zobaczymy globus jest nieco niewygodny politycznie) nieco pozdzierały okleinę, co wydłużyło identyfikację czasu powstania.

Na początek, w myśl idei propagowanej przez Pana Balcerka, postanowiłem obejrzeć "metryczkę" globusa. Jest on wyprodukowany przez jakąś tam firmę kartograficzną z Berlina, ma skalę 1:1250000 ale roku nie ma. No to trza spojrzeć na mapę.


Jakość słaba, no ale inaczej przy tym świetle się nie dało. I co widać?

- Niemcy nazywają się Deutsches Reich, ale to tak się nazywały od wojny z Francją w 1871 aż do 1945 roku, to słabo.
- przyjrzenie się koloniom zawęziło mój obszar poszukiwań do lat 1935-1941, występuje bowiem Italienischer(-s?, bez końcówki?) Ostafrika zamiast Etiopii.
- skoro tak, to patrzymy jak się sprawy mają z Polską. Została jak widać niemal całkowicie zdarta z mapy, ale:
- jest kawałeczek Wielkopolski oddzielony granicą, czyli Polska jeszcze jest, za to Węgry są już powiększone o Ruś Zakarpacką (widać mały ciemny cycek na południowym wschodzie od białej plamy) a zamiast Czechosłowacji są Boehmen und Maehren. Czyli po 18.03.1939.
- Jest Polska ale też Litwa, Łotwa i Estonia na górze od białej plamy. Czyli przed 1.09.1939.

Kurde, że się Niemcom chciało ten chwilowy porządek świata uwieczniać na takim ogromnym globusie...
  • awatar Obiektyw-NIEJ: Skąd Ty takie rzeczy... a nie, zaraz, przecież to studiowałeś :) Ciekawy wpis i dochodzenie :)
  • awatar angie: @jacek23151: Aaaaa widzisz, to nie wiedziałam. Ale mimo wszystko wytwórca mógł nie wiedzieć ;)
  • awatar jacek23151: @angie: no produkcja takich rzeczy jak mapy była jeszcze do niedawna wykonywana przez instytucje państwowe ;) @Persephone: z mojej króciutkiej przygody z niemiecką mową coś mi się kołatało po łbie, że kontynenty są das. Anyway, na globusie było "It. Ostafrika" :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
No to może spróbuję napisać swoje imię?

Z W babcia pomogła, ale o umiem sam!


J pójdzie na dwa razy. Najpierw kreska, potem to krzywe.



T. Prościzna.


Podobnie jak i E.


Z K już gorsza sprawa, ale co, nie napisałem?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 

O.

Kurde, 31. raz Wielkanoc, gdzieś z 15. raz na liturgii Wielkiej Soboty, a ja pierwszy raz widziałem obrzęd chrztu dorosłej osoby. I do tego jeszcze od razu go wybierzmowali i dali komunię.

Ciekawe. Podobno tak się robi, ale ja żem to pierwszy raz widział, że tak można, więc zapragnąłem się podzielić.
  • awatar Kasitza: Tam gdzie ja byłam w Wielką Sobotę był chrzest, bierzmowanie i komunia dorosłego mężczyzny. Ale jest to kościół, w którym co roku jest chrzest dorosłych. To co było niespotykane to to, że był to Polak, a nie Chińczyk, Rosjanin, albo co.
  • awatar Maruszka: @kura z biura: raaany... szkoda, że odkręcać takich rzeczy nie da się hurtowo, wręcz (bardzo) przeciwnie...
  • awatar kura z biura: A! przypomniało mi się. Rodzice koleżanki zostali chrzestnymi pary, która się od razu: ochrzciła, bierzmowała, przyjęła komunię, wzięła ślub i ochrzciła dzieci.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Wszyscy w kółko o mrozie, śniegu, mrozie, śniegu, wiośnie, zimie, białych świętach.

Ulewa mnie się. Kurde, OK, rozumiem, może w ciągu ostatnich kilku lat nas pogoda rozpieściła, ale jednak mamy ciągle jeszcze marzec, miesiąc, w którym równie dobrze może się zdarzyć 15 stopni ciepła jak i -5 stopni i conocne przymrozki.

Za dwa tygodnie zaczną się upały i każdy będzie jechał po upałach.

A wszyscy jojczący jeszcze trzy miesiące temu "bardzo, bardzo, oj jak bardzo czekali na białe święta".

Rozumiem tych, którym pogoda może przeszkadzać zarabiać pieniądze, jak na przykład mnie. Ale przecież mało kto zarabia pieniądze na dworze. Z drugiej strony to w sumie spoko, że 90% ludzi nie ma innego problemu niż pogoda.
  • awatar Obiektyw-NIEJ: O, i komentarz mi skasowało.. ten portal mnie nie lubi :(
  • awatar Obiektyw-NIEJ: Jacek, sory, ale to przecież Ty właśnie non stop marudzisz, jaka kijowa jest pogoda i jak masz dosyć i Cię dobija itp... :0 Mnie osobiście dobija pinger :/
  • awatar Gość: Mnie wkurza, że pogoda przechodzi ze skrajności w skrajność - narzekam, bo uwielbiam wiosnę, gdy temperatura jest po prostu umiarkowana. A teraz tego okresu przejściowego nie będzie. Ot co :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
To na pewno pisała jakaś męska szowinistyczna świnia, pardon, męski szowinistyczny świń, tę tablicę.

No bo jak to tak, posłanka, feministka, polityczka, pełnomocniczka, ale MINISTER i WICEPREMIER??? Na stos!

Zwróćcie też uwagę na jakże subtelne przyjaciółki przed przyjaciółmi

  • awatar myBaby: to śp,mama mojej koleżanki ;(
  • awatar pushthebutton: Kurcze, a nie kurze. Ta autokorekta mogłaby być przynajmniej zabawniejsza :)
  • awatar pushthebutton: Kurze, ale tak na poważnie, co z tym zrobić. No bo ja bym była posłanką a nie posłem, ale premierem a nie premierką tudzież może lepiej premierą. może uszanowali jak sama o sobie mówiła... Ale problem pozostaje, bo reguły chyba nie powinny zależeć od osobistych preferencji.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
W ramach galerii postaci charakterystycznych dziś Pan Witek - Gość z Atlantydy.

Ostatnio, mam wrażenie, nieco pod**adł i wygląda trochę jak menel - zgubił zęby i sprawia wrażenie, że jest na cyku, ale tak naprawdę to ciekawy koleś jest.

Pochodzi spod Tarczyna ze wsi Prace Małe, gdzie jest klub Grom Prace Małe, na mecz którego chciałem kiedyś nawet pojechać rowerem. Od lat 70. gra muzykę, występował w telewizji (ja go znam z występu w MdM, ale podobno pojawiał się też w Lalamido), na koncertach robił za support np. w Jarocinie albo na Przystanku Woodstock. Nazywa się Witold Szymański. Z zawodu jest ogrodnikiem. Chciał też kilka razy kandydować na prezydenta.

Na "Patelni" pojawia się od jakichś kilku lat regularnie, ale ostatnio go dawno nie było. Dlatego ucieszyłem się, że się pojawił, zrobiłem zdjęcie i poświęciłem wpis.

W momencie robienia zdjęcia śpiewał o tym, że "mój koń nie mieści mi się w dłoń". Poza tym przekazuje również treści w rodzaju "Naucz się wreszcie kochanie, że bez wina mi nigdy nie stanie".
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›