• Wpisów: 1680
  • Średnio co: 15 godzin
  • Ostatni wpis: wczoraj, 11:41
  • Licznik odwiedzin: 141 098 / 1118 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
jacek23151
 
Spełniłem wczoraj jedno ze swoich marzeń i wypiłem piwo w barze MERIWA przy Dworcu Gdańskim. Atmosfera, goście i piwo nie zawiodły, nie zawiodła też wywieszka.

20120126887.jpg


O krawatach nic nie było :)
  • awatar Orchidea i czerwony smok: A wszystkie posiadane rzeczy, w tym odzież, też zostawić? ^^ Ostatecznie towar zakupiony poza barem xD
  • awatar zgroza: Ale to dlatego, że w ofercie baru był hamburger wieprzowy! Prawie się skusiłem :)
  • awatar obiektyw-NIEJ: Ten kebab musiał im szczególnie nabru(ź)dzić ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

jacek23151
 
Kupię se Tigera, myślę se ja. No i kupiłem. Wypiłem i zacząłem się przyglądać puszce. Jest tygrys? Jest.

20120126889.jpg


Inne rzeczy też są.

20120126888.jpg


Ale słowa "tiger" nie ma. Czyli pan Michalczewski jednak skutecznie wygrał proces z firmą z Zabierzowa :)
  • awatar Yayko: wygrał, wygrał :) teraz istnieje black i tiger
  • awatar ANINA: Firma teraz chyba z Niepołomic głównie . W szooku jestem ,że taki motyw znasz ;]
  • awatar ikselka: jest i tiger i to coś co kupiłes :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

jacek23151
 
Dzisiaj chciałem poprzynudzać trochę. No ale się czegoś nauczyłem, to się podzielę.

Większość ludzi widząc takie budynki jak te:

DSC04540.JPG


czyli Dom Partii, siedzibę KC PZPR

DSC04616.JPG


czyli "Mincówkę" - budynek Ministerstwa Gospodarki, dawniej PKPG

DSC04514.JPG


czyli Centralny Dom Towarowy, obecnie "Smyk"

i wiedząc, że powstały one w latach 46-55 zakrzyknie "oooo, ale socrealizm!" albo coś podobnego. Otóż kogoś takiego należy ostrożnie acz stanowczo wyprowadzić z błędu. Budynkom tym bowiem daleko do socrealizmu.

Reprezentują one styl zwany funkcjonalizmem, popularny w Polsce zwłaszcza w latach 30. XX w. Skąd się to wzięło? Generalnie polegało to na tym, że gdzieś tam na zgniłym zachodzie ktoś doszedł do wniosku, że architektura powinna służyć funkcji budynku, i że to funkcja jest najważniejsza, a nie forma. Innymi słowy, że gotyckie kościoły są fajne, ale niepraktyczne, bo nic w nich nie słychać, że neorenesansowa kamienica z podwórkiem studnią może jest i fajna, ale za bardzo nie da się w niej mieszkać. No i trzeba, w związku z tym budować funkcjonalnie. Jeśli ma się mieścić w budynku bank, to robimy projekt pod bank, a nie upychamy bank w barokowym pałacu, który się nie nadaje na bank, tylko na pałac. Jeśli willa, to przestronna, ładnie oświetlona, wygodna. Jeśli biurowiec to dobrze rozwiązany pod kątem biurowej funkcji, czyli szerokie korytarze, dużo klatek schodowych, doświetlone pokoje, żeby było dobrze pracować.

Dlatego już w latach 30. powstawały takie budynki użyteczności publicznej jak ten, mieszczący obecnie Kancelarię Prezydenta.

DSC04641.JPG


Taka monumentalna wersja, w przeciwieństwie do tej w skali mikro, która wygląda tak i którą ja bardzo love

DSC04637.JPG


bardzo się spodobała również w krajach rządzonych totalitarnie i nie bez przyczyny Muzeum Narodowe czy gmach MEN na Szucha nadają się bardzo dobrze do grania w filmach o Trzeciej Rzeszy - wystarczy powiesić flagi ze swastykami.

A potem była wojna i po wojnie architekci, którzy ją przeżyli dalej budowali w ten sposób. I dlatego projekty, które widzieliśmy na górze, mimo że przeznaczone dla komunistycznych instytucji, miały w dalszym ciągu charakter funkcjonalistyczny.

To co jest w takim razie socrealizmem? Otóż w ZSRR na początku też budowano w duchu funkcjonalizmu, choć traktowanym zgodnie z charakterem państwa, więc trochę innym, służącym kolektywowi. Ale w którymś momencie zdecydowano, że architektura ma służyć pokazaniu potęgi państwa i partii, ma być monumentalna, wielka i zdecydowanie daleka od fukcjonalności, ma dominować forma, najlepiej czerpiąca z klasycznych stylów. I dlatego w Moskwie mamy po dziś dzień rzeczy w ten deseń:

image 221.jpg


image 223.jpg


To są... pawilony wystawowe. Widać, że totalnie bez sensu ta architektura. Wszystko jest nieproporcjonalne, przeskalowane (iglica, kolumnada), okraszone "narodowymi" ozdobami, nawiązującymi do stylu w jakim zbudowane są Kreml czy kamienice w Kitaj-gorodzie. I u nas socrealizm wygląda podobnie. Narzucony przez wroga w roku 1949 zakładał to samo co w Rosji, tyle że u nas za narodowe w formie style uznano renesans i klasycyzm. Stąd na przykład w tym budynku Ministerstwa Rolnictwa przy Wspólnej mamy układ w sumie renesansowego pałacu z gigantyczną podpierającą niebo kolumnadą, która jest totalnie bez sensu (trochę ją widać w środku).

DSC04584.JPG


Socrealistyczny jest oczywiście PKiN. Ogromny parter z tymi dobudówkami, zupełnie nie trzymający skali, w dodatku wszystko zdobione chyba ulubionym detalem w naszej odmianie stylu - attyką (a to dlatego, że Rudniew i koledzy przed zaprojektowaniem PKiN byli na wycieczce po Polsce i strasznie im się spodobały kamienice Przybyłów na Kazimierzu).

20091116(007).jpg


wszystko jest tam przerośnięte, skala jest zaburzona, widać zamiłowanie do zdobienia ogromnymi, realistycznymi posągami.

20091116(017).jpg


W budownictwie mieszkaniowym podobnie, starczy zajrzeć na Muranów, a tam zwykły blok mieszkalny nie obejdzie się bez kolumnady i innych klasycyzujących detali.

DSC03086.JPG


Jest tu też totalnie przerośnięty w stosunku do pozostałych kondygnacji parter.

Widać więc w sumie, że to się bardzo różni. Oczywiście przedwojennym architektom nie było w smak się przestawiać i gdzie się dało, to nie socrealizowali budynków, choć były plany choćby zrobienia choćby wielkiej attyki na Ministerstwie Gospodarki.

Mam nadzieję, że teraz już nikt nie powie na Dom Partii "socreal" :)
  • awatar kochanica demona: Bardzo dziękuję :) Drobna uwaga, w odniesieniu do lat istnienia ZSRR, używaj może nazwy Rosja Radziecka, bo tak jest poprawniej :)
  • awatar jacek23151: @kochanica demona: no ale to tylko w odniesieniu do lat 1917-22, a wtedy to raczej niewiele tam budowano, ja pisałem o ZSRR epoki NEPu :)
  • awatar Dejotka: bardzo ciekawe przemyślenia - dzięki! :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

jacek23151
 
...chciałby się wybrać do salonu urody o takiej uroczej nazwie? Ja raczej nie za bardzo...

DSC04586.JPG


W świnkę się jeszcze za bardzo nie chcę zamieniać... :)

EDIT: Kirke – w mitologii greckiej jedna z bohaterek Odysei. Zmieniła towarzyszy Odyseusza w świnie, a jego jako jedynego odpornego na jej czary przetrzymywała na swojej wyspie.
  • awatar Anka91: nie oceniaj ksiazki po okladce hahahahahahah moze wchodzisz a tam mega wypasiony salon w marmurach o powierzchni 2000 m kw ;) hahahahaaha swietna miejscowka, u nas w takich budach kurczaki sprzedają
  • awatar jacek23151: @Anka91: chodzi o nazwę. Wiesz kim była Kirke?
  • awatar Anka91: @jacek23151: nazwa nazwą, widzialam mase idiotycznych nazw, zupełnie nieadekwatnych do miejsc, mnie bardziej ostrasza wyglad tego salonu ;) tak, znam z twórczości pana Parandowskiego, którym katowała nas Pani polonistka, jego zagorzała fanka ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

jacek23151
 
W sumie często się widzi takie wywieszki. Ale logika jest nieubłagana: koniunkcja jest prawdziwa jeśli oba składniki są prawdziwe, a zatem nie można sprzedać alkoholu jedynie pijanemu małolatowi; trzeźwy gówniarz albo pijany dorosły powinien móc kupić.

DSC04657.JPG
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

jacek23151
 
Wymalowali na Górnośląskiej mural. Szopen w Warszawie.

DSC04658.JPG


A lud Warszawy domalował co trzeba. I to jak się postarał utrzymać w konwencji!

DSC04659.JPG
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

kaarolcia26
 
jacek23151
 
Pierwotny projekt, oprotestowany przez warszawiaków (bo niezgrabna, tłusta, parodia syrenki) versus ostateczne wykonanie
DSC05398.JPG

:)
  • awatar obiektyw-NIEJ: To jeden z moich ulubionych pomników. Choć kompletnie nierealistyczny (może jakiś jogin potrafi się tak przekręcić) ;)
  • awatar jacek23151: udo jak enerdowska pływaczka!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

kaarolcia26
 
jacek23151
 
Komentarz do wpisu Zima bawiąc uczy dodanego przez jacek23151:

Można też tak karać ;)
DSC05382.JPG
  • awatar jacek23151: ano można :) Mój kolega to raz dostał wręcz laurkę za szybę :D
  • awatar Nauczycielka na wakacjach: Wydrukowałam kiedyś takiego i włożyłam za wycieraczkę na parkingu za moim blokiem :D
  • awatar Dejotka: świetne! chyba wydrukuję i będę wsadzać wszystkim debilom parkującym na miejscach dla niepełnosprawnych pod marketami :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

jacek23151
 
Akcja uświadamiająca dzieciaki ekologicznie jest bardzo szczytna i zasługuje na pochwałę. Ale ktoś, kto wymyślił jej nazwę to tylko na śmiech.

DSC04462.JPG


Przecież "sadzeniak" to jest "bulwa ziemniaka przeznaczona do sadzenia"...
Pokaż wszystkie (23) ›
 

jacek23151
 
Miało przez jakiś czas nie być warsawianistycznie, bo nuda i w ogóle, ale będzie, życie bowiem postawiło przede mną zadanie wymagające znalezienia się w gmachu znanym w Warszawie jako "Sądy na Lesznie", mimo że już od dawna nie mają one adresu Leszno 53/55.

Gmach, mający obecnie adres al. Solidarności 127, został ukończony tuż przed wybuchem wojny i jest sztandarowym przykładem monumentalnej architektury dwudziestolecia. Zaprojektował go Bohdan Pniewski, który już się tu przewinął przy okazji Sejmu, a przewinie się jeszcze nie raz. Co my tu zatem mamy? Mamy okazałe gmaszysko. Tak okazałe, że aż mi w kadr nie weszło.

20120118869.jpg


Napis nad wejściem to "SPRAWIEDLIWOŚĆ JEST OSTOJĄ MOCY I TRWAŁOŚCI RZECZYPOSPOLITEJ" i pochodzi z Frycza Modrzewskiego. W ogóle samo wejście jest charakterystyczne dla tej architektury, człowiek bowiem podchodząc od razu staje się malutki wobec potęgi instytucji.

20120118870.jpg


Same kamienie na wykończeniu to bardzo ulubiony motyw Pniewskiego, wiele razy go widać na jego dziełach, choć z wiadomych względów nie w kompleksie Sejmu. Ale jeszcze kiedyś je zobaczycie.

Sam budynek jest zasadniczo ponury i nawet funkcjonalistyczne gmachy bywały ładniejsze, ale podobno pierwotnie miał być on obrócony o 180 stopni, zatem front od Ogrodowej, dupa od Leszna, żeby było słońce, światło i funkcjonalnie, ale niestety inwestor się nie zgodził, bo powiedział, że na Lesznie jest szerzej i więźniarki będą mogły jeździć. Jak Pniewski z tego wybrnął? Ano, zrobił serię takich wewnętrznych dziedzińców, żeby światło wpuścić, i cofnął siódmą kondygnację.

20120118862.jpg


20120118868.jpg


Funkcjonalizm to funkcjonalizm, zatem mało detalu, ale nie że wcale. Jest oczywiście jakaśtam kolumnada, jakieś podcienie

20120118867.jpg


sam parter jest powcinany, architekt trochę bawi się bryłą, ale w dalszym ciągu forma służy funkcji.

20120118872.jpg


20120118871.jpg


We wnętrzu oryginalne tablice z epoki, w wielu budynkach takie robili, pompując sobie przy okazji ego i zostawiając potomności coś w rodzaju "nasi tu byli"

20120118865.jpg


Pniewskiemu poświęcono inną tablicę, tu mamy współpracowników

20120118860.jpg


Hol (robione pokątnie, bo w końcu sąd, cholera wie czy nie ma zakazu)

20120118863.jpg


20120118864.jpg


klatesia

20120118866.jpg


20120118859.jpg


i detal w postaci kinkietu

20120118858.jpg


Najfajniejszego detalu jednak już nie ma - przed wojną wywalono na wejściu betonowe rózgi liktorskie. Jak wiadomo, rózgi liktorskie to faszyzm, jak mówił Hochwander, pamiętaj z kim oni się wtedy kumali, więc po wojnie rózgi zniknęły.

Gmach był też znany z tego, że był na granicy getta. Można było przez niego z getta uciec, są nawet relacje ludzi, którzy to robili, ale nie była to najpewniejsza droga, w końcu Niemiec nie głupi taki, mógł się spodziewać. Raczej szmuglowano tu żywność i podrabiano dokumenty.

Gmach przetrwał wojnę niemal bez zniszczeń. I fajnie :)
  • awatar dwie-pokrywki: Więcej warszawskich wpisów! Uwielbiam je.
  • awatar Persephone: @dwie-pokrywki: Podpisuje sie pod tym!
  • awatar gość: Za to mniej zdrobnień typu "klatesia"
Pokaż wszystkie (12) ›