• Wpisów: 2056
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 19:55
  • Licznik odwiedzin: 239 217 / 3989 dni
 
jacek23151
 
Tak tak, nie mylicie się. Koniec świata jest w wigilię Wigilii! Otóż zrobiłem dzisiaj sam ciasto. I to od razu sernik. Do tego z przepisu teściowej, więc hm, nie wiem jaki będzie efekt :) A jak? A tak.

Na spód wziąłem:

- 30 dag mąki,
- 10 dag masła,
- 12 dag cukru,
- 1 jajko,
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia (zapomniałem :P),
- kropla zapachu migdałowego,
- 2 łyżki naturalnego jogurtu.

To wszystko zagniata się łapą (nienawidzę tego!), ale potem powstaje ciasto, którym wykładamy nasmarowaną blaszkę.

231220121532.jpg


Teraz masa.

- 1 kg sera półtłustego,
- kostka masła,
- szklanka cukru,
- 3-5 jajek w zależności czy duże czy małe,
- łyżka proszku do pieczenia,
- 2 torebki budyniu śmietankowego,
- 100 g rodzynek.

Ser przepuszczamy przez maszynkę. Ortodoksi mówią o trzech razach, mnie wystarczy raz, potem to tylko odtykanie zaklejającej się maszynki. Potem oddzielamy żółtka od białek. Białka zostawiamy w spokoju, a żółtka mieszamy z cukrem, masłem, budyniami, znaczy tym proszkiem, proszkiem do pieczenia i rodzynkami. Mikserem najlepiej. Jak nam się z tego zrobi masa, to dodajemy do tej masy stopniowo ser. I miksujemy na gładką masę.

Potem ubijamy z białek pianę i łyżką dodajemy pianę mieszając z masą z sera i tej całej reszty.

231220121533.jpg


Podczas produkcji w kuchni osiągnąłem malowniczy bajzel.

231220121534.jpg


No ale, wylałem masę na ciasto i powstało to,

231220121535.jpg


co jak widać piecze się teraz w piekarniku. Ma się piec w 160-180 stopniach przez 50-60 minut (kocham precyzję przepisów na ciasta!)

Zobaczymy co wyjdzie :)

Popiołek.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego