• Wpisów: 2056
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 19:55
  • Licznik odwiedzin: 239 217 / 3989 dni
 
jacek23151
 
Weszliśmy w nowy 2013, a skoro tak, to chciałbym Wam coś opowiedzieć na dobry początek.

Na środku Krakowskiego Przedmieścia, pod budynkiem Resursy, stoi sobie taki pomnik.

311220121556.jpg


To jest figura Matki Boskiej Passawskiej, trójwymiarowego wyobrażenia obrazu Cranacha z XVI w., znanej w Austrii i Bawarii jako Mariahilf (stąd Mariahilferstrasse we Wiedniu). Hilf, bo miała pomagać mieszkańcom Bawarii i Austrii w czasie wojny trzydziestoletniej i bronić przed Turkami.

Tu było podobnie. Rzeźba jest wotum i to podwójnym. Architekt Józef Szymon Bellotti, autor kościoła Św. Krzyża, tego gdzie jest serce Chopinsa, obiecał, że jeśli jego rodzina przeżyje ospę, to postawi jej pomnik. Ospę rodzina przeżyła, ale pomnik szedł bardzo wolno, aż do momentu kiedy Jan III pobił Turków pod Wiedniem. Bellotti chciał się podlizać królowi i jak ten wracał spod Wiednia to dał mu ukończoną figurę. Co upamiętnia inskrypcja.

311220121558.jpg


Sama figura, która z bliska wygląda o tak:

311220121557.jpg


jest o tyle ciekawa, że jest wykonana ze stiuku, czyli generalnie z nie najlepszego materiału, a w całości i niewyszczerbiona przetrwała drugą wojnę. Niemal wszystko granitowe, marmurowe i w ogóle dookoła w gruzach leżało, a figura stała. No dobra, kościół św. Anny jeszcze stał, ale tylko dlatego, że go Niemcy nie zdążyli wysadzić :)

A gdzie dokładnie stoi figura? A o, bardzo blisko Placu Zamkowego. Kiedyś stała jeszcze bliżej, bo tuż obok św. Anny.

311220121559.jpg


Co ciekawe, jest to drugi najstarszy, po Kolumnie Zygmunta, pomnik Warszawy.

Szczęśliwego Nowego 2013!!!

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego