• Wpisów: 2056
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 19:55
  • Licznik odwiedzin: 219 441 / 3211 dni
 
jacek23151
 
Niestety z przykrością stwierdzam, że do symbolicznych obchodów rocznicy powstania w getcie niektórzy jeszcze nie dorośli, a proboszczowie w dużej mierze zachowali się bardzo podobnie jak w czasie II wojny, olewając prośbę arcybiskupa i nie dzwoniąc (w okolicy UW dzwoniły tylko Wizytki).

Nie trzeba być filosemitą, żeby uznać, że zryw w swoim bezsensie miał głęboki sens, bo ci ludzie, często zupełnie zasymilowani z Polską, walczyli o swoją godność, zmagając się z wieloma dylematami. I może rzeczywiście można się zastanawiać czy aż takie nagłaśnianie tej rocznicy jest zasadne, ale niektórzy mogli się wysilić, żeby tym symbolicznym gestem minuty ciszy/zatrzymania/syreną uczcić walkę i śmierć tych ludzi, jak również śmierć sporego kawałka miasta, który zmienił się bezpowrotnie.

Tym bardziej, że o 1 sierpnia, który moim zdaniem miał tyle samo plusów co minusów, wszyscy w stolicy pamiętają, nawet słoje z Ciechanowa.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    19 kwietnia, 1 sierpnia − z perspektywy upamiętnienia to powinno być to samo, bo (w większości) nie honorujemy dowódców i pomysłodawców, których można oceniać przez pryzmat plusów, minusów, sytuacji strategicznej, odpowiedzialności etc., tylko walczących. A że mniej pamiętamy o kwietniu niż o sierpniu, to nic dziwnego, skoro dla większości z naszych przodków to jednak nie było „ich” powstanie, polskie powstanie, mimo że w polskim mieście. No i kwestia skali też dochodzi. Dlatego mnie to kompletnie nie dziwi, uważam tylko że więcej można by i trzeba na poziomie edukacji robić, żeby ludzie wiedzieli w ogóle o co chodziło.
     
  •  
     
    Masz bardzo dużo racji Jacku.Ludzka znieczulica jest naprawdę okropna.Przecież oni byli Polakami i nie potrafię zrozumieć jak fakt ten można negować.
     
  •  
     
    W Gdańsku wyły syreny, o 10, przez 3 minuty.

    Wiecie, co mnie uderzyło? Warto zwrócić uwagę, co robimy w czasie, gdy zabrzmi jej dźwięk. I porównać z tym, co ma upamiętnić.

    Mnie uderzył kontrast: 70 lat temu ludzie rozpaczliwie walczyli o swoją godność. A ja dziś prowadzę dyskusję o wyższości smartfona nad mp3, siedząc w bezpiecznej sali, ogrzewana wiosennym słońcem. Takie chwilowe "wytrząśnięcie" z teraźniejszości, którą traktujemy jako pewnik, jest bardzo potrzebne :)

    @Jakubie!: Przykre :0
     
  •  
     
    Nie mówiąc już nawet o tym, że temat Żydów jest poruszany dosyć często i to w negatywnym sensie.
     
  •  
     
    U mnie w klasie stwierdzili : "No i co? I nie wyszło, trudno, smuteczek"
    Szkoda gadać :/
     
  •  
     
    To byli obywatele Rzeczpospolitej. Należy się im szacunek, postanowili walczyć mimo, że nie mieli żadnych szans.
    Cześć ich pamięci.
     
  •  
     
    Dziś usłyszałem takie słowa: "co, Żydom mają syreny wyć? Powinni byli ich wtedy wybić. Albo i teraz razem z Tuskiem"...
    No cóż. Przykro.