• Wpisów: 2056
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 19:55
  • Licznik odwiedzin: 220 546 / 3265 dni
 
jacek23151
 
Nauczycielka na wakacjach zadała mi pytanie powyższej treści. I jak się tak zastanowić to w sumie cholera wie :)

Mentalność mamy trochę taką samą (w końcu Słowianie) ale na tyle inną, że jednak czuję się tam jak mimo wszystko w obcym kraju.

No chociażby kwestia gościnności. Oni są bardzo gościnni, jak się tam przyjdzie do kogoś to och i ach, jakby sto lat znali, u nas z rezerwą. Właśnie są bardziej wylewni na pierwszy rzut oka w kontaktach, chociaż do końca nie rozgryzłem jeszcze czy to jest takie do końca szczere. No ale gościnność nas łączy na pewno.

Czy coś jeszcze? Mamy na pewno coś takiego co ja nazywam niepokornym duchem, takim "nie bo nie". Wszystkie te zagrywki typu "przejdę na czerwonym jak nikt nie widzi" i tak dalej.

Podobnie imprezujemy, chociaż w sumie to oni imprezują więcej niż my, za to my myślimy bardziej przyszłościowo, oni żyją z dnia na dzień. Niby to dlatego, że są biedniejsi, ale jednak mimo wszystko gdyby wszystkiego nie przejadali, to może by byli bogatsi ;) Za to w ogóle nie podróżują, boją się, nawet jak mają kasę.

Za to łączy nas chyba dość duży stopień dumy narodowej, przy czym u nich przybiera to jeszcze bardziej kibolskie formy. Tu w ogóle jestem bardzo rozczarowany, że u nas to idzie w tym kierunku :/

Aaaa. I oni nie umieją pić wódki. Takimi małymi łyczkami to sączą zamiast walnąć kielona. Ale są za to bardziej chyba od nas pogodni i mniej narzekający.

O, tak chyba tyle mnie się przypomniało.

Nie możesz dodać komentarza.