• Wpisów:2093
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 19:55
  • Licznik odwiedzin:239 248 / 3989 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
  • awatar jacek23151: @Dejotka: było 1:0 i nie doczekaliśmy gola:)
  • awatar Dejotka: a nie podskakuje na golu? bo moja wyćwiczona podnosi ręce do góry ;-)
  • awatar Obiektyw-NIEJ: Ogladajcie w srode, moze mnie wypatrzycie na trybunach! ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Trochę mniejsza aktywność u mnie ostatnio, na bakier z regularnością jestem, ale jakiś mam teraz taki okres przesytu pingerem chyba. No ale, żeby nie było, że totalnie mam wylane, bo nie mam, to poznajcie Edgara. Pardon, EdGara. Że do mycia garów. Gar, pardon, gra słów
 

 
Kiedyś to bida była, tylko pociągi były dalekobieżne. A teraz to robią nawet dworce!
  • awatar jacek23151: a przed wojną było lepiej!
  • awatar zgroza: Absolutnie nie, np. we Lwowie i Rzeszowie są dworce podmiejskie. A Dworzec dalekobieżny to użyteczne określenie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jakaż finezyjna podróbka tik-taków.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Scenka poranna. Małżonka siedząc na kanapie czesze się grzebieniem przed wyjściem do pracy. Podchodzi syn.

- Mama się nie grzebie już! Nie grzebie się już mama!
- Ale syneczku, ja się nie grzebię, ja się spieszę do pracy, bo mi zaraz pociąg ucieknie!
- Grzebie się mama. Mama grzebie się grzebieniem!

W sumie tak, a złodziej złodzi, a nie kradnie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Na jednym budynku mamy:


oraz żeby nie było za łatwo taką oto tabliczkę
  • awatar Siłaczka: A teraz wyobraźcie sobie pierwszy dzień w pracy listonosza z tej okolicy :D
  • awatar ziemiojad2: no pacz pan, gorzej jak na ursynowie... ;)
  • awatar krytykantka2: haha :) a może to przejście przez inny wymiar?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wstyd trochę, ale przez 31 już niemal lat na tym łez padole ani razu nie wlazłem do kościoła pw. Najświętszego Zbawiciela na placu Zbawiciela. A to przecież taki rzucający się w oczy kościół.


Gargamel jak się patrzy. Trochę tu neobaroku, trochę neorenesansu. Neorenesansu spytacie? A tak, jak się spojrzy choćby na zamknięcie transeptu.


Takie to trochę renesansowe, ten szczycik. Kaplica boczna, a w zasadzie zakrystia, bo w kościele jest tylko jedna kaplica, też jak jakaś Zygmuntowska z Wawelu Wieże, swoją drogą, nawiązują do klasztoru na Jasnej Górze, a sygnaturka do ratusza z Poznania. Mówię, że gargamel


Kościół powstał między 1899 a 1909 rokiem, choć wyposażano go do wybuchu II wojny światowej. Zaprojektował go, o dziwo, Józef Pius Dziekoński, znany raczej z neogotyckich kościołów, które stawiał namiętnie po całym Mazowszu a nawet nie tylko. Co ciekawe konkurs wygrał Stefan Szyller, ale realizację dali Dziekońskiemu. A ten wywalił takie coś

A jak to wygląda w środku? Ano różnie. Generalnie kościół się spalił częściowo w 1939, a w czasie powstania były w nim walki, chowano w nim też żydów zbiegłych z getta. W każdym razie mamy w nim takie kwiatki:

Taką sobie oto kopułę na skrzyżowaniu naw. Nie widać jej zupełnie jak się patrzy na kościół z zewnątrz Swoją drogą przed wojną, kiedy jak wiadomo było lepiej, wisiał tu największy w Warszawie żyrandol


Ołtarz. Jest neobarokowy, mało wypasiony w sumie, na moje oko stiukowy, za to ciekawe ma to tabernakulum, będące miniaturą jakiegoś dużego budynku. Na uwagę zasługuje góra czyli grupa rzeźbiarska przedstawiająca hostię i kielich na kuli ziemskiej, przygniatające węża, czyli szatana. Podobny motyw jest na fasadzie kościoła karmelitów przy Krakowskim.



Poza tym widać krużganki i krużganeczki, jak w cygańskiej willi albo na jakimś Wawelu.


Jak wspomniałem, jest jedna kaplica. Nie bardzo się chciałem pchać, ale ona jest tam i jest to kaplica Matki Zbawiciela, z obrazem łudząco podobnym do obrazu z Częstochowy.


Przejście z kruchty do nawy głównej jest takie barokowe, że aż za barokowe, w końcu to styl historyzujący, więc wszystko musi być "bardziej". Wolutowe spływy, połamany tympanon, pilastry, kanelurowanie, no wszystko jest.


Ale to po co tam poszedłem to jest ontarz świętego Ekspedyta. To taki śmieszny święty, co to był rzymskim żołnierzem i jest patronem zdających egzaminy. Niestety stoi w strasznie głupim miejscu i jest tam strasznie ciemno. Wygląda tak:


a sam ołtarz tak:


Przedstawiany jest jako żołnierz depczący kruka, symbolizującego grzech i według legendy mającego powtarzać "cras, cras" co nie znaczy po łacinie "kra, kra" tylko "jutro, jutro". A Ekspedyt depcząc go trzymie krzyż z napisem "hodie" czyli "dziś". Czyli chyba żeby uczący się uczyli się już dziś a nie odkładali na jutro

Jest on również patronem od rozwiązywania spraw beznadziejnych, co w sumie często łączy się z egzaminami

Tym optymistycznym akcentem kończę zwiedzanie
  • awatar Obiektyw-NIEJ: @jacek23151: Woluta i kanelurowanie. Mam wrażenie, że doskonale wiesz, o czym mówię, tylko nie zgadzasz się ze mną, więc wolisz udawać, że nie rozumiesz. Poczytaj swoje dawne wpisy, choćby te o Pradze. naprawdę jest różnica, przynajmniej dla mnie. Nie jestem złośliwa, ale jako wierna Czytelniczka widzę wyraźnie spadek jakości wpisów wprost proporcjonalny do stopnia nabytej wiedzy ;) Może to syndrom przeuczonego świeżaka i Ci minie? :)
  • awatar jacek23151: sordżja, ale poza pięcioma terminami, z których jak się okazało, Nauczycielka znała trzy, nie widzę tu zbyt wiele fachowych terminów. Szczyt, nawa, ołtarz, kruchta, kaplica, zakrystia czy żyrandol są słowami chyba zrozumiałymi dla przeciętnej osoby z wykształceniem wyższym i starą maturą... A napisałem "łudząco podobny" bo na stronie parafii napisali, że różni się szczegółami w rodzaju inny wyraz twarzy czy brak szram.
  • awatar Obiektyw-NIEJ: Ciekawy opis. Ale Jacku, jak tu słusznie zauważyła Nauczycielka - po tym kursie przewodnickim znikło niestety to, co było Twoim atutem - umiejętność dzielenia się wiedzą w sposób przystępny dla laika. Może dlatego, że i Ty byłeś takim laikiem, pisałeś oryginalnie, ciekawie i bez zadęcia. Teraz to już trochę jakbym encyklopedię czytała, dużo fachowego słownictwa, jest spora szczypta ironii, owszem, ale brakuje tego pazura. Poczytaj swoje dawne wpisy, jest różnica. Obraz nie jest "łudząco podobny" do częstochowskiego, to po prostu kopia. W wielu miejscach sakralnych takie wiszą :) A sam budynek podoba mi się. Brzydki gargamel to jest w Licheniu ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Już nawet nie pamiętam gdzie to było, ale to nawet lepsze niż "CHOŁD POLEGŁYM", który już kiedyś na samym początku bloga wklejałem
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Nie podglądać na fejsbuku!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
  • awatar krytykantka2: zapraszają do nie czynu, to może do rozmowy? nie czyny lecz słowa, warto zapraszać. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wczorajsza wizyta na cmentarzu parafii św. Katarzyny na Służewiu (najstarszej parafii w granicach administracyjnych m.st. Warszawy, starszej niż Stare Miasto!) zaowocowała takim oto pomnikiem z roku 2006.


Temida z gołym cycem przebrana za anioła??????
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
A nie mówiłem? Wyrabia się pan Jerzy. Dziś ograł Andy'ego Murraya. Złotego medalistę olimpijskiego. Ze średnią prędkością serwowanej piłeczki 208 km/h :O

Tu można obejrzeć skrót meczu, polecam zwłaszcza mistrzowskiego gema przy stanie 5:7, 3:5 (0:30-0:50) oraz fragment między 40 a 50 kiedy Szkotowi zabrał jakąkolwiek ochotę do gry.
  • awatar jacek23151: @Parole: :D
  • awatar Parole: a tak się zastanawiałam, gdzie ja już o tym młodym człowieku słyszałam...:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Znaczy co, Mickiewicz z kolegami w Wilnie te kiełbaski jedli czy może są to kiełbaski z filaretów?
  • awatar ziemiojad2: @the_dzidka: z dobrych czy nie, i tak z Twojej opowieści wyszły mi "Filuterki" ;)
  • awatar the_dzidka: Parówki z piersi filaretek, no. Filaretki to były panie, które towarzyszyły filaretom podczas spotkań. I nic z tych rzeczy, to były panienki z dobrych domów!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Jak niektórzy wiedzą, a niektórzy nie wiedzą, zdecydowałem się wystartować w amatorskich mistrzostwach varsavianistów pod nazwą Retroring. Polega to na tym, że różni tacy mądrzy mają mi udowodnić, że mimo szałowego identyfikatora niewiele wiem jeszcze na temat Warszawy, a jeśli chodzi o kwestię formalną, są to pojedynki jeden na jeden, losuje się pytania tekstowe bądź zdjęciowe i trzeba na nie odpowiedzieć, kto pierwszy zdobędzie określoną liczbę punktów, ten wygrywa.

Osoby, chcące mi pokibicować zapraszam do knajpy Retrospekcja 8.11 br., o godzinie 190 (warto przyjść trochę wcześniej, bo miejsca mało). Wylosowałem laureata II miejsca w zeszłej edycji, więc myślę, że odpadnę, ale któż to wie...?

A na inauguracji było tłumnie:




Za kartką chowa się sam Jarosław Zieliński, jeden z szefów wszystkich szefów jeśli chodzi o varsavianistykę (w przeciwieństwie do jakże popularnego Jarosława Trybusia, warszawiaka z Poznania, bardzo go cenię )
  • awatar jacek23151: @Alojzy Pupka: bo mnie nie powala jego sposób narracji. I poza tym jest, jak nadmieniłem, warszawiakiem z Poznania ;)
  • awatar Alojzy Pupka: Postaram się wpaść, ale jak to będzie, to zobaczymy. Btw, specjalnie założyłem na tym zawszonym pingerze konto, żeby móc skomentować i zapytać, za co nie lubisz Trybusia? :D
  • awatar Obiektyw-NIEJ: Czekamy na relację :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Kiedyś tam wpadłem na bloga niejakiego Kacpra Bisanza. Dostarczył on mnie i kilkorgu znajomych wiele radości.

www.bisanz.pl

Okazuje się, że pan Kacper nadal pisze i czyli to wytrwale. Ostatni wpis dotyczy utopionego w kiblu telefonu i do tego dochodzi bełkot o marności świata tego
  • awatar Obiektyw-NIEJ: Ja tylko się zastanawiam, jak długo ten facet wytrzyma na tym 'keep smiling' i na ile jest to prawdziwe. Czy może to maska, którą ściąga w domu. Nie moje klimaty kompletnie.
  • awatar Obiektyw-NIEJ: @Maruszka: Wiesz, po prostu znam ludzi tego typu. Oni po prostu TACY SĄ, mają takie priorytety i doświadczenia. To jest zupełnie inny świat, korporacji, 'keep smiling' i białych kołnierzyków, który cały jest mi kompletnie obcy. Ale dla nich normalny.
  • awatar Panna Alicja: "Była sobota. Moja druga połówka wywlokła mnie z łóżka i wysłała po bułki do sklepu." -> czizas, on ma dziewczynę, jakim cudem? Oby nie zechcieli się rozmnażać...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Tym bardziej, że konsekwentnie w całym wagonie metra było ponaklejane
 

 
Wszędzie ciemno, a na Suwalszczyźnie widno. No cóż, skoro mają tam najzimniej w Polsce to niech chociaż dzień mają dłuższy
 

 


Panie, widział pan? Widział pan to? I jaki to ma sens, panie? Nie dość, że przejście zabrał, takie dobre było przejście między blokami, że pieniądze na biedne dzieci mógłby dać, te artysty, panie, to ja nie wiem, już nie mają pomysłów chyba. Ani to do mieszkania, ani do niczego. A wie pan jeszcze co panu powiem?

Ten co to wybudował, to wie pan jak się nazywa? Keret czy jakoś tak. Keret, słyszy pan? Żyd jak nic! Żyd! Widzi pan, tak odzyskują, bo to przed wojną ich było, tu, panie, po kładce chodzili jak getto było, a teraz wracają, odzyskać chcą. W każdą się szczelinę wcisną. To się od sztuki zacznie, a kto wie co to potem będzie.

A wie pan, panie, ja tego plugastwa to nie dotknę palcem, ale szwagier trzeciego męża nieboszczki siostry zna kogoś kto czyta, Boże wybacz, Wyborczą, i oni tam to chwalą i artykuły piszą, pan zobaczy ile przyszło ludzi to zobaczyć. No ale wiadomo, swój do swego, pan wie, że oni to w tej redakcji Żydy wszystko.

Koniec świata!

PS Tak na serio, to ten cały "najwęższy dom" jak na tyle szumu, d...y nie urywa.
  • awatar Gość: w środku jest tak https://www.nytimes.com/slideshow/2012/10/25/greathomesanddestinations/20121025-LOCATION.html#1
  • awatar Obiektyw-NIEJ: @jacek23151: Zasadniczo w karcerze nie ma okien. Ani drabinek ;)
  • awatar jacek23151: @Obiektyw-NIEJ: luksusowy? :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
A w czym? A w tej gustownej dobudówce.


Co ciekawe reszta domu ma w drzwiach powieszone pozwolenie na renowację z... marca 1995
  • awatar Obiektyw-NIEJ: Wiesz co, to jest nawet ciekawy pomysł. Fakt, mogłoby być jaśniejsze, bo tak tylko 'uponurza' już i tak szary budynek i przez kontrast podkreśla jego odrapanie. Mnie bardziej kłują w oczy styropianizacje starych kamienic malowane w neonowe kolory.
  • awatar pushthebutton: a tak w ogóle to mi się podoba
  • awatar pushthebutton: architektura fusion
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

kaarolcia26
 
jacek23151
 
Marzenie każdego mężczyzny Ale nie każdego językoznawcy. Ten apostrof jest zbędny, bo nie chodzi o dopełniacz, tylko liczbę mnogą.

Tu zaczęłam się zastanawiać, jak powinnam interpretować informacje w nawiasie. Że sok z kiwi może być produkowany nie tylko z owoców kiwi, ale:
a) brzozy?
b) innej części kiwi np. liści?
c) inne soki są produkowane z czegoś innego np. pomarańczowy nie jest z pomarańczy tylko z grejfruta?


Najpierw popastwię się nad trzecią tabliczką. Dlaczego nazwa alei pozostała nieodmieniona?

A druga tabliczka przez brak głupiego przecinka pod koniec drugiej linijki może być interpretowana tak, że zaczęłam się zastanawiać, jaki to można mieć identyfikator będąc interesantem szklarza. W ogóle słowo 'interesant' jest jakieś dziwne. Nie łatwiej po prostu 'klient'? Chyba że ma chodzić również np. o dostawców. I catering dla zgłodniałego szklarza

Ukłony z Trójmiasta
  • awatar Obiektyw-NIEJ: @jacek23151: I kto tu mówi o szpanie, hmmm? :P
  • awatar jacek23151: @Obiektyw-NIEJ: sugeruje, że szpanuje ;) ja też akurat większości z tych próbowałem, tym bardziej, że jest tam wystawionych jakieś 50 rodzajów, z czego większość da się kupić w sklepie zwykłym, a inne z kolei to tylko naklejkę oryginalną mają robioną dla sklepu Dionizos w Radomiu.
  • awatar jacek23151: może to jest ważny szklarz i trzeba mieć identyfikator żeby korzystać z jego usług?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›